sobota, 22 lutego 2014

Looong, long hair

Która spośród nas nigdy nie szukała recepty na długie włosy? 

Chyba każda albo kiedyś zapuszczała, albo nadal to robi. Niestety często jest tak, że przychodzi pewien etap, kiedy się poddajemy lub włosy są w tak okropnym stanie, że trzeba poczynić diametralne cięcia. I od lat istnieją miliony tez. Jedni mówią, żeby "pozostawić je samym sobie" i podciąć raz w roku. Jeszcze inni notorycznie powtarzają, żeby regularnie pozbywać się zniszczonych, rozdwojonych końcówek. Z tymi ostatnimi zbijam high five, bo nie ma lepszego sposobu na moje włosy. Jednak są między nami dziewczyny o naturalnie mocnych i gęstych włosach, które mogą czasem zapomnieć, że minęły już trzy miesiące od kiedy ostatnio widziały fryzjerskie nożyczki. Mimo to, o kondycję włosów zadbać musi każdy, niezależnie jak piękne są z natury. I tu jest pies pogrzebany. Jak to mówią - lepiej zapobiegać, niż leczyć. ;) Na rynku mamy tyyyyyle różności, każda znajdzie coś dla siebie. Z moich obserwacji i doświadczeń wynika:
  • zdrowe i mocne włosy - nie kombinować, stosować jak najłagodniejsze szampony (najlepiej te dla dzieci);
  • włosy lekkie, "sypkie" - szampony obciążające, głęboko nawilżające i nabłyszczające (unikniemy wtedy efektu "siana" na głowie i fruwających piór, zdecydowanie szampony na puszystość omijać szerokim łukiem!);
  • włosy farbowane - regeneracja, nawilżenie, odbudowa (trzeba "nakarmić" strukturę włosa tym, co zostało jej odebrane);
  • WSZYSTKIE: unikajcie parabenów, silikonów i zawartości alkoholi w produktach do pielęgnacji!;
  • jako najlepszą odżywkę polecam olej arganowy, najlepiej stosując kompres na noc/kilka godzin.

Przypomnę Wam sugerowane na nadchodzącą wiosnę trendy przez projektantów z FW pół roku temu: mocno wygładzone, błyszczące włosy, rozpuszczone, bądź prosto upięte, ewentualnie z wkompowanymi "pętelkami".

A jak włosy Michasi? Komuś się podobają? ;) 









na zdjęciach M.
pisała A.